Tłoczenie oleju na zimno – najzdrowsze rozwiązanie

Największą wagę przywiązujemy do jakości oleju lnianego, tłoczonego na zimno w naszej tłoczni. Warto, by poznali Państwo warunki wpływające na jakość spożywanego oleju oraz aspekty technologii tłoczenia, by olej zachował właściwości odżywcze ważne dla naszego organizmu – w tym odpowiednią ilość kwasu Omega 3.

Technologie tłoczenia oleju

Dwie technologie, dzięki którym pozyskujemy olej roślinny, chociaż finalnie dają podobny produkt, nie mają ze sobą nic wspólnego. Tłoczenie na zimno to metoda najlepsza, jeśli chcemy utrzymać prozdrowotne właściwości roślin oleistych, niezbędne dla zdrowia naszego organizmu. Produkt mający cechy oleju dziewiczego (extra virgin) otrzymujemy, tłocząc surowiec na zimno. W specjalnych prasach ślimakowych temperatura nie przekracza 40 stopni, dlatego możliwe jest zachowanie parametrów biochemicznych, które znajdziemy w nasionach tłoczonych roślin.

Olej lniany bogaty w kwasy Omega 3 i Omega 6

Jeśli chcemy, by olej roślinny, np. lniany zachował wszystkie cenne składniki (między innymi źródło kwasów Omega 3), musimy zadbać o to, by surowiec był najwyższej jakości. Uzyskuje się go od wysoko wyspecjalizowanych plantatorów, którzy uprawiają rośliny oleiste z zachowaniem wysokiej kultury agrotechnicznej. Odpowiednie warunki glebowe, klimatyczne i dobór odmian są gwarancją dobrych parametrów biochemicznych.

Tłoczenie na zimno

Jeśli chcemy, by olej roślinny zachował właściwości na dalszym etapie tłoczenia na zimno, musimy zadbać o schłodzenie oleju zaraz po wytłoczeniu. Ochrona przed światłem, powietrzem oraz utrzymanie temperatury 4–10°C chroni zawarte w oleju NNKT przed utlenianiem. Tłoczenie na zimno gwarantuje otrzymanie finalnego produktu wysokiej jakości, który, by nie stracił właściwości, należy sprzedawać tylko w brązowych, szklanych butelkach, a przechowywanie w trakcie dystrybucji musi uwzględniać lodówki lub pojemniki izotermiczne. W warunkach domowych trwałość takiego produktu to 2–3 miesięce. Oleje roślinne tłoczone na zimno, oprócz oleju rzepakowego, nie nadają się do smażenia, za to dobrze sprawdzą się do różnego rodzaju sałatek.

Przemysłowe tłoczenie oleju

Tłoczenie oleju w sposób przemysłowy wygląda zupełnie inaczej. Wstępnie tłoczy się nasiona w temperaturze ok. 80°C. Produkt powstały w wyniku takiego tłoczenia (wytłoki) płatkuje się, a potem przechodzą one proces ekstrakcji przy pomocy heksanu lub benzyny ekstrakcyjnej. Pozostały rozpuszczalnik należy wydestylować, przepuszczając przez olej parę wodną, a wysoka temperatura znacznie obniża wartości odżywcze. Brunatno–zielony olej pełen jest substancji obcych, dlatego by się ich pozbyć, poddaje się go rafinacji. W ten sposób w oleju nie ma “śluzów” złożonych z fosfolipidów (np. lecytyny). Skutkiem tego produkt bezpowrotnie traci najcenniejsze dla zdrowia (obok NNKT) składniki odżywcze. Następnie przechodzi się do odkwaszania, czyli przemywania oleju roztworami ługu sodowego, by usunąć wolne kwasy tłuszczowe. Później olej jest “bielony”, by poprawić kolor produktu – w temperaturze ok 90°C poddaje się go oddziaływaniu silnych adsorbentów. Proces ten jest bardzo szkodliwy – przez użycie wysokiej temperatury NNKT przemieniają się w bardzo niezdrowe tłuszcze trans. Następnie należy przeprowadzić odwadnianie w temperaturze 240°C. Na tym etapie usuwane są z oleju wszystkie substancje nadające mu smak i zapach, a finalny produkt traci resztę swoich właściwości.